Czytałąm kilka ostatnich notek i trochę się przeraziłam.. Są takie jakby je pisało dziecko z podstawówki:/
Dlaczego więc piszę kolejną? Aby nie wyjść na straszną gówniarę? Nie. Po prostu mam ochotę coś napisać i strasznie się nudzę. Prawdopodobnie zmienię też trochę wystrój (zawsze lubiłam to robić) o ile nadal będę mieć tyle czasu.
A dlaczego mam tyle czasu? Ponieważ jestem w Angli w Southampton. Z każdym dniem coraz mniej lubię to miejsce. Pogoda jest tragiczna, żadnych znajomych - więc generalnie nawet nie ma gdzie wyjść (bo z kim, z ojcem?), F. w sobotę będzie w Polsce na kilka dni i się miniemy, a ja już tak strasznie za nim tęsknię..
Co tutaj robię? Przez miesiąc się wakacjowałam i odpoczywałam z całą rodzinką - było nawet w porządku. Pakupki, raz nawet plaża w Bornemouth(!), ale mama i moje siostry już wróciły do Mielca.. Ja zostałam z tatą i z panem Robertem ,który jest taty współlokatorem i pracowałam 3 dni :] u hindusa w sklepie :[ Wiem tragedia! Nigdy nie pracowałam, więc 8 godzin dziennie stania, wieszania, odkurzania, prasowania itd. to była dla mnie masakra! Zwolniłam się sama bo nie czułam nóg i rąk. Apropo, to do tej pory mi nie zapłacił (wypłata miała być 20 sierpnia) i pewnie pójdę na niego nawrzeszczeć do sklepu. Tato mówi, że jak mi nie zapłaci to go postraszy policją hehe... chcę to zobaczyć! Drugim powodem dla którego się zwolniłam to lepsza praca :) Sąsiadka moja, też polka o imieniu Ewa (mieszka w 7 ja 9... pod 8 też mieszkają polacy:D) spytała mnie czy nie chciałabym pokryć godzin jej koleżanki Bogny J. w Argosie i w SCS. Zgodziłam się w sumie na ślepo, ale jestem w miarę zadowolona. Oczywiście sprzątanie to nic ciekawego, a nawet wręcz przeciwnie heh ale kaska będzie. Bogna okazała się fajną babką koło 40 może mniej. Pokazała mi co mam robić w Argosie (mopowanie z Karen, odkurzanie, lada) i Scs (to taki sklep z sofami). Oprócz mnie w Argosie pracuje, wspomniana już Karen M.( chyba z rok odemnie starsza laska, cicha blondynka, całkiem ładna z buzi), Linda (murzynka po 60, z wieeelką szopą czarnych włosów, bardzo gadatliwa, ale miła.. podobno ma raka:(), i John (wredny angol, po 60 z brzuchem, jak w 9 miesiącu ciązy brrr..) W Argosie pracuję 2 godziny i później idę do SCS a to kawałeczek tylko, więc w 5-10 min się wyrabiam. Tam pracuję sama praktycznie, a właściwie już kończę pracować bo Bogna już wróciła z wakacji na Cyprze eh zazdrość.. Teraz w Argosie zastępuję Lindę, która wakacjuje i jeszcze chodzę do SCS bo Bogna wacha się czy tam wogóle wrócić do pracy. To troche nudne i frustrujące być masażystką i pracować jako sprzątacz. Apropo ktoś ma ochotę na masaż? Jak tak to polecam Bognę bo jej obiecałam, że będę ją wszędzie polecać :)
Ależ się rozpisałam, sama w to nie wierzę! Późno już trochę, ale jeszcze napiszę co tak generalnie u mnie słychać. No więc pierwszy rok Administracji na KSW zaliczyłam, chyba.. W sumie dalej nie mam wyników jednego egzaminu i poznam go dopiero we wrześniu bo dziekanaty nie działają w sierpniu :[ Zła troche jestem bo to dawno pisałam.. 3 lipca czy coś takiego. Przez ten mój egzamin na Słowacji w Tatralandii, zamiast hasac (jak się pisze "hasać" czy "chasać"... a zaryzykuję) w aqaparku to Martusia się uczyła!!! I to naprawde dużo! Za notatki bardzo dziękuję Kasi S :D :*** No więc nie wiem napewno czy jestem już studentką 2 roku, ale mam nadzieję..
Aaaa.. Zapomniałam się pochwalić że moja babcia ma dziś XX urodziny!! (XX- jak się dowiem które to podstawię liczbę:)) Taką jej piękną karteczkę wysłałam i zadzwoniłam ze skype złożyć jej życzenia. Oni na wyspah Kanaryjskich mają teraz 3 dniową żałobę, przez tą katastrofę w Madrycie. Babcia była bardzo smutna z tego powodu.. tak bym ja przytuliła, żeby się nie smuciła w swoje urodziny!
Właściwie wiem że nikt nie będzie tego czytał, ale w sumie nie o to chodzi. Ja się lepiej czuję z tym że to mogę napisać. Opowiadam o wszystkim na bieżąco F. który dzwoni kiedy tylko może. Apropo F. jest niesamowity! 11 lipca leciałam do Angli, a on kochany, sliczny, cudowny i słodki przyleciał ze Szwecji 9-tego żeby troszkę ze mną pobyć :) Oczywiście zrobił mi ogromną niespodziankę, a ja się czułam jakbym miała urodziny :) Chciałabym go przytulić...
Dobra, czas spać. Ja wstaję jutro przed 7 do roboty to może napiszę coś jak wrócę.. około 12 godziny. Cieszę się, że sobie przypomniałam o tym blogu, bo dzięki niemu mam fajne miejsce do pisania bzdur, które dla mnie są baardzo ważne. Jeśli ktoś to czyta to niech skomentuje. Będzie mi miło i wogóle..
To dobranoc :)